"Wszyscy mają prawo do mej miłości, do mej pracy i opieki i wszystkim chcę służyć, wszystkimi się zająć, aby wszystkich Chrystusowi pozyskać", ale "nie odmawiajcie Bogu żadnej ofiary".

Obowiązki katolickich rodziców (2)

Od Redakcji: Troską Prymasa Augusta Hlonda była obrona biologiczna trwania Narodu Polskiego i kultury narodowej w jej pełnym, katolickim wymiarze. W kontekście gigantycznych strat zadanych przez obu okupantów - niemieckiego i sowieckiego, i powojennej eksterminacji - również w obszarze duchowym, to zadanie stało się najważniejszym wyzwaniem dla Kościoła. Kardynał Hlond nie miał złudzeń ani co do świata zachodniego, ani co do wschodniego imperium spod znaku sierpa i młota: nikt nie chciał istnienia niepodległej, wolnej Polski i rozbicia jałtańskiego układu. Stąd powtarzający się w wystąpieniach polskich Prymasów apel: "Krwią polską nie wolno szafować w bezcelowych rozgrywkach".

3. Kazała nam Opatrzność żyć w czasach wielkiego na świecie zamętu i niepokoju. Ludzkość zmęczona straszliwą wojną nie może się doczekać spodziewanego ładu. Niejedno serce trwoży się i popada w odrętwienie. Cisną się na usta słowa psalmisty: Czyż Bóg zapomni zmiłować się albo w gniewie swoim wstrzyma miłosierdzie swoje? (Ps 6,10).

Pragniemy przestrzec Was, kochani Bracia i Siostry, przed nastrojami smutku, przed myślami rozpaczliwymi, przed nierozważnymi czynami. Przymusową pokutą łamie sprawiedliwy Bóg grzeszne upory ludów. To, co na globie czeka na rozstrzygnięcie, jako potworna gra przeciwnych sił, skończy się trumfem tego, co dobre, zdrowe, święte. Naród polski w swej czerstwej masie wyczuwa trafnie głębsze znaczenie współczesnej chwili. I dlatego nie upada na duchu, nie gubi się w skargach, lamentach. Jest bowiem narodem najspokojniejszym na kontynencie. Pracuje i tworzy zapamiętale, z wiarą i poświęceniem. W nowy porządek chce wnieść swój trud i swą duszę. Nie lęka się o przyszłe losy kraju. Przyświeca mu wizja szczęścia Polski, bo natchnęła go zapowiedź Ucznia miłości: Wszystko, co narodziło się z Boga, zwycięża świat, a zwycięstwem, które odnosimy nad światem, jest wiara nasza. Któż jest, który zwycięża świat, jeśli nie ten, co wierzy, że Jezus jest Synem Bożym? (1J 5, 4-5).

Wzywamy wszystkich do twórczego czynu. Wszyscy pełńmy sumiennie obowiązki swego zawodu. Niech rolnicy rzetelnie obsieją pola. Niech w hutach, kopalniach, warsztatach, biurach i sklepach wre szlachetna praca, która jest powołaniem człowieka. Niech z miesiąca na miesiąc rośnie odbudowa życia polskiego, stolicy, miast, zagród, kościołów.

Zachowujmy ufność i spokój ducha. Miejmy poczucie osobistej narodowej i katolickiej godności. Niech nikt nie da się sprowokować do nierozsądnych kroków przez ciemne elementy, które chciałyby osłabić żywotność narodu. Życie polskie powinno nam być drogie i święte. Nie wolno go niepotrzebnie narażać. Krwią polską nie wolno szafować w bezcelowych rozgrywkach. Naród musi pozostać silny, żywotny, zdolny do urzeczywistnienia tego, co jutro ma stanowić jego wielkość.

Aby ta chmurna chwila ziemskiego globu stała się dla Polski świtem szczęścia, idźmy w przyszłość z Bogiem. Uznajmy wieczne i miłościwe Królestwo Chrystusowe nie tylko w teorii, ale i w praktyce życia. Poddajmy się świętemu prawu Zbawiciela. Żyjmy na co dzień według przykazań Bożych. Adwentową spowiedzią obmyjmy się z grzechu i winy. Pamiętajmy, że krwawymi przewrotami Bóg karze plemię ludzkie za bezbożność i rozpustę. Wypleńmy z życia polskiego walkę z Bogiem i powojenną zarazę rozwiązłych obyczajów.

Pod berłem słodkiego Króla wieków, pod opieką Wszechwładnej Wspomożycielki wiernych, w świętości życia, w porywie modlitwy i czynu patrzmy ufnie w przyszłość, gdzie nam Opatrzność gotuje szczytny udział w dziele zbratania i odrodzenia świata. Zapowiada nam to Ojciec Święty Pius XII, pisząc w liście do Episkopatu Polskiego z czerwca 1947 roku: "Chcemy pokornie o to błagać, by ukochana przez Nas Polska, zgodnym postanowieniem i zgodnym wysiłkiem synów raz jeszcze wskrzeszona i odbudowana, dźwignęła się z ruin i by z dawnych swoich pamiętnych a chwalebnych dziejów, wyrosłych pod wpływem i z natchnienia wiary katolickiej a ugruntowanych na fundamencie zasad chrześcijańskich czerpała błogą zapowiedź, iż gmach swego bytu odnowi w wolności i szczęściu, jako przybytek prawdziwego ładu i rzeczywistej pomyślności".

Nosząc w duszy te nadzieje i zapowiedzi, zasyłamy Wam od grobu św. Jadwigi i błogosławionego Czesława serdeczne, pasterskie przeżegnanie w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego. Amen.

w: Nasz Dziennik  nr 118/2017, s. 16.

Obowiązki katolickich rodziców (1)

Od Redakcji: List pasterski Episkopatu "O chrześcijańskim wychowaniu młodzieży" był ostatnim tej rangi dokumentem, jaki wyszedł spod pióra ks. kard. Augusta Hlonda. Miesiąc później już nie żył. To niezwykle wymowne, że w swoim niejako testamencie Prymas polski zwraca się do rodziców, przypominając wskazania Kościoła, jak po katolicku wychowywać dzieci dla chwały dwóch ojczyzn - dla Królestwa Bożego i dla Polski. Z tych wskazówek śmiało powinni skorzystać współcześni rodzice. Ideologie - czy to komunistyczna, czy to ateistyczny genderyzm - zawsze wyciągają ręce po młode pokolenie. Nie stracić swoich dzieci w czasach zamętu - to zadanie wyjątkowo aktualne.

List pasterski Episkopatu Polski
"O chrześcijańskim wychowaniu młodzieży"
Wrocław, 23 września 1948 roku

Ukochani w Chrystusie
Bracia i Siostry!

1. Ze wzruszeniem przemawiamy do Was ze starego Wrocławia, gdzie w cieniu odbudowującego się tumu Św. Jana radzimy nad potrzebami wiary. Uprzytomniamy sobie, że kiedyś nad Odrą snuły się najdawniejsze dzieje Polski, których ślady spotykamy w starodawnych świątyniach wrocławskich. Od samego zarania bowiem naszej historii byt narodowy splatał się z życiem religijnym, a z budową państwowości szła w parze organizacja ustroju kościelnego.

I teraz, gdy do Polski wracały śląskie ziemie, Pomorze, Warmia i Mazury, Kościół szedł tam wraz z przemieszanymi rzeszami przesiedleńców. Rządy kościelne na Ziemiach Odzyskanych objęli polscy administratorzy apostolscy. Mimo trudności powstała tam i zagęszcza się ustawicznie sieć placówek duszpasterskich, na których w twardych warunkach pasterzuje nowemu życiu do dwóch tysięcy księży.

Ostatnio Jego Eminencja Książę Metropolita Krakowski Kardynał Sapieha przywiózł nam z Rzymu urzędowe zapewnienie, że Ojciec Święty nigdy nie kwestionował granic Rzeczypospolitej Polskiej i że w ogóle nie myśli zajmować się sprawą granic, o których stanowią nie czynniki kościelne, lecz międzynarodowe umowy. Byliśmy tego już i przedtem zupełnie pewni. Cieszymy się, że papież oświadczył ponadto Jego Eminencji, iż mimo przykrości, jakich doznał z powodu znanych napaści prasowych, w niczym nie zmienia on swego przyjaznego stosunku do Polski, którą w dalszym ciągu obejmuje uczuciami ojcowskiej i pasterskiej miłości.

Także Sekretariat Stanu Jego Świątobliwości w liście skierowanym dnia 31 lipca br. do kardynałów polskich oznajmia oficjalnie, że zupełnie bezpodstawne są zarzuty, jakoby Stolica Święta miała zamiar robić kwestię co do granic polskich, a co więcej stwierdza, że liczne wypowiedzi i pisma wydane przez papieża w rozmaitych okolicznościach są przepełnione uczuciem ojcowskiej miłości dla narodu polskiego, którego cierpieniom papież serdecznie współczuł. Odważna zaś i jawna obrona słabych w onym czasie tak smutnym dla Polski, oraz hojna pomoc wysyłana wszędzie umiłowanym synom tego szlachetnego narodu stanowi wymowne świadectwo i dowód wielkiego umiłowania Polaków, tak bardzo drogich Jego sercu. Dodaje wreszcie Sekretariat Stanu Jego Świątobliwości: W tej chwili przełomowej Ojciec Święty stoi przy narodzie polskim i błaga Boga, by ten ukochany przezeń lud pod roztropnym a troskliwym przewodnictwem dostojnego Episkopatu, mógł zawsze i słusznie szczycić się chwalebnym tytułem swej niezłomnej wiary.

Podając Wam do wiadomości te ważne wypowiedzi Ojca Świętego i Stolicy Apostolskiej stwierdzamy, że mieliśmy słuszność, gdy ubiegłej wiosny wobec antypapieskiej kampanii prasowej zachowaliśmy rzeczową powagę i spokój, nie dając się wytrącić z religijnej postawy, która wiernych z tylu względów obowiązuje wobec Głowy Kościoła. Niezłomnie trwamy dalej we wierze Chrystusowej i w najgłębszej czci dla Chrystusowego Namiestnika tak, jak całą duszą służyć będziemy Polsce i jej dziejowym przeznaczeniom.

2. Odzywając się ze śląskiej stolicy do polskiej społeczności wiernych, pragniemy przypomnieć Wam, rodzice katoliccy, święty obowiązek chrześcijańskiego wychowania dzieci.

Z wielkim trudem odbudowujemy Polskę z ruin materialnych i moralnych, ale o powodzeniu i trwałości tej odnowy stanowić będzie wartość ludzi, w których ręku spoczną jutrzejsze losy kraju. Czyli wielkość i szczęście przyszłej Polski zależy przede wszystkim od tego, jak wychowamy to młode pokolenie, które po nas obejmie dziedzictwo wieków i tragiczny spadek ostatniego dziesięciolecia. Wychowanie stało się zasadniczym zagadnieniem jutra polskiego. Przechodzi ono atoli ciężki kryzys, wywołany warunkami powojennymi i ideologicznymi zmaganiami. Należy stwierdzić, że za wychowanie młodego pokolenia nigdy w przeszłości nie ciążyła na narodzie taka odpowiedzialność moralna, jak obecnie.

My, katolicy, jesteśmy w szczęśliwym położeniu, że w sprawach wychowania nie chodzimy po macku, mamy bowiem w tym względzie wyraźne wskazania Kościoła. Najdobitniej zostały one ujęte w pamiętnej encyklice papieża Piusa XI "O chrześcijańskim wychowaniu młodzieży", która na długie czasy będzie wielką kartą nauki katolickiej w tym przedmiocie. Przypominamy Wam zwięźle najważniejsze zalecenia tego dokumentu.

Wielkim jest dostojeństwo chrześcijańskiego wychowania, którego celem jest takie ukształtowanie młodego człowieka, iżby godnie spełnił swe zadania doczesne i osiągnął swe wieczne przeznaczenie. Wychowanie jest w zasadzie rzeczą trzech społeczności, w które dziecko jest wrodzone, a mianowicie rodziny, Kościoła i państwa. Harmonijna współpraca tych trzech ośrodków wychowawczych i ich wzajemne uzupełnianie się stwarzają idealne warunki pedagogiczne.